HiFi Banda - Między prawdą a betonem tekst
Informacje podstawowe
- Czas trwania: 04:39
- Na albumach:
Teledysk HiFi Banda - Między prawdą a betonem
To nie jest teledysk do utworu "Między prawdą a betonem"? Zgłoś to! (zgłoszeń: 0)
Wykorzystane sample
Na razie nie mamy informacji o tym jakie sample zostały wykorzystane w "Między prawdą a betonem". Sprawdź za kilka dni.HiFi Banda - Między prawdą a betonem tekst
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
To z miasta W.W.A., stołecznego centrum brudu
Przez stres, strach i płacz, który rodzi łzy cudu
Od gwintu do dna, od miłości w nienawiść
Pośród miliona twarzy ja, kochaj albo zabij
Milion przenośni jak z urodzin po śmierć
Od dzieci w dorosłych jak od śmiechu do łez
Czas jest niewygodny, niebezpieczny jest stres
Wokół zbyt wielu mądrych, mi potrzebny jest sen
I znów wychodzę z domu, żeby się przejść
Pośród miliona ślepców, którzy pędzą jak krew
Gnają za pengą, to finalnie ich cel
Ale śmierć dopadnie tak samo jak ślepców mnie
Wiem co przyniesie świt, kiedy patrzę w gwiazdy
W jej oczach widzę błysk, niosę kilogramy prawdy
Otwieram drzwi, wchodzę w gąszcz wyobraźni
Ty, wejdź ze mną tam gdzie nie bawią nas błazny
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Wychowany wśród betonu w dwóch miastach
Z domu wyniosłem to, co mówił ojciec i matka
Do dziś się sprawdza w trudnych sytuacjach
Że lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwa
Tu, gdzie gruba warstwa betonu pod podeszwą
Demokrację masz stojąc w korku przed dwudziestą
Raj dla turystów, dla tubylców piekło
Korporacje rosną tak samo jak przestępczość
Informacje kłamstwem śmierdzą
Nie mogę przełknąć tego, co inni chętnie zeżrą
Obojętność to norma, prawda
Wdeptana dawno w chodnik, bo nikt nie sprząta
Bezdomni na dworcach, grafitti na pociągach
Kontra chłopcy w różowych japonkach
To jest Polska, prawda przestała być istotna
Miłość za hajs jest prostsza
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Z miasta szans miliona, gdzie co drugi szasta milionami
Mam znamiona, które nazywam bliznami
To nie ślady po kulach, ale ślady po słowach
Tych które potrafią ranić, zostawić ślady w tych strofach
Biorę jedną z szans, dbam o nią starannie
Przy okazji poruszając twoją wyobraźnię
I sięgam w najgłębsze miejsca, w dno serca
Tam gdzie nie sięga wzrok obcych, to pewniak
Mówiąc o sobie daję ci ciebie na tacy
Bo czy chcesz czy nie ciągle jesteśmy tacy sami
Czy chcesz czy nie bez względu czarni czy biali
Śmiech zamieniamy w łzę, śnieg topimy promieniami
Miłość, nienawiść, rap ponad podziałami
Ja skasowałem bilet, jedzie pociąg z Warszawy
Pociąg z pomysłami, świeży, oryginalny
Z niepowtarzalną mocą na scenę wjeżdża Diox z HiFi
Między prawdą a betonem, każdy idzie w swoją stronę
Każdy robi co chce, każdy gra własną grę
Rap narkotykiem, pe er a en te
Między prawdą a betonem, każdy idzie w swoją stronę
Każdy robi co chce, każdy gra własną grę
Rap narkotykiem, pe er a en te
Mam otwarte oczy ziomek tu gdzie lasy betonowe
Brak kasy kontra zarobasy, łatwo stracić głowę
Ile szans masz powiedz, chcesz się łamać człowiek?
Robią cię w jajo bez mrużenia powiek nawet
Ej, prawda, beton, mikrofon, jadę
Na resztę kładę, bo tu tak muszę dać radę
To mój rap, może da mi jeść, może da mi spać
Może w końcu będzie mnie na życie stać, kurwa mać, sprawdź
Się napinam może żyłka nie pęknie
Dopóki robię, to co robię, robię konsekwentnie
Miejsce Polska, nie elegancja Francja, co los da?
To trywialna prawda, ale wiem, że można się wydostać
Pieprzona matnia, system, ta jedna karta
Rap na mur beton, bania musi być twarda
Ziomek garda, do góry broda
A między prawdą, a betonem stoję ja i moje słowa
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
Między prawdą a betonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
Między prawdą a betonem, prawdą a betonem
Stoję ja, stoję ja z mikrofonem
Opis Między prawdą a betonem
Utwór Między prawdą a betonem, na którym wokalnie udziela się DioxHades, został wydany na 1 albumie: "23:55". Muzykę do tego numeru zrobił Czarny. Skreczowaniem i cutami zajął się DJ Kebs. Utwór Między prawdą a betonem trwa 04:39. Gościnnie na albumie udzielaja się RakRaczej (Rap).
Google Ads
Utwory z albumu "23:55"
- Siemano Polska! (03:00)
- W klubie (04:38)
- Noc nie daje snu 2 (03:41)
- Dobra droga (04:36)
- 022 (05:09)
- Każdy dzień (03:29)
- Daj mi czas (00:06)
- Chciałbym (03:24)
- Między prawdą a betonem (04:39)
- Zarażeni (05:10)
- Warsaw outdoors (04:56)
- Nie kupuję (04:11)
- Nie śpię (04:49)
- Za późno by nawracać (03:21)
- Kontra wersja kontrowersji (03:27)
- A my (03:55)
- Ptaki (02:54)