Bez Cenzury - Ulica nocą tekst
Informacje podstawowe
- Czas trwania: 03:21
- Na albumach:
Teledysk Bez Cenzury - Ulica nocą
To nie jest teledysk do utworu "Ulica nocą"? Zgłoś to! (zgłoszeń: 0)
Wykorzystane sample
Na razie nie mamy informacji o tym jakie sample zostały wykorzystane w "Ulica nocą". Sprawdź za kilka dni.Bez Cenzury - Ulica nocą tekst
Kiedy słońce znika za horyzontem
Zaciera się granica między złem, a dobrem
Nocą ulica przedstawia swe oblicza
Słychać diabła śmiech, on nigdy nie zasypia
Nieprzyjazna, nie zaprasza ciebie w swoje progi
Będzie jazda, jak niepewnie stawiasz po niej kroki
Raz na jakiś czas przyprawia komuś rogi
To księżyca blask wtedy trzeba się nałoić
Ulica nocą to my, godziny Sodomy i Gomory
Crime story, wóda bro mój faworyt
Unikając patroli, które zachowują się
Jakbyśmy byli z kamfory, adrenalina smakołyk
Nie przeginaj i nigdy nie trać kontroli
Za rogiem czai się żmija, co zaplącze ci nogi
Nigdy nie bądź nad wyraz, bo to cię kiedyś zaboli
Ulica nocą zdradliwa, chwyta w sieci niewoli
Gdzie jest Ninas, dwa na cztery swobody
Gdzie macie kurwy dowody, w nocy bądź zawsze gotowy
To godzina wampira, otwierają się groby
Do rana oby, już świta pojawił się słońca promyk
Kiedy słońce znika za horyzontem
Zaciera się granica między złem, a dobrem
Nocą ulica przedstawia swe oblicza
Słychać diabła śmiech, on nigdy nie zasypia
Gdy na naszej półkuli powoli słońce zasypia
Złudna cisza ulic mówi - miej otwarte ślipia
Sam nie mogę spać choć miasto już dawno w puchu
Idę pisać swe imię w godzinie duchów
Mróz, na wózku typ śpi na przystanku
Czuć smród nie tylko taniego alku
Obok niego jak w parku puste butle po wiśniówce
I ziomek z twarzą, raczej blizną po cegówce
Dalej minęła może minuta, słyszę dźwięk koguta
A buta B pale głupa eee
Szybciej niż mgnienie frunę nad ogrodzeniem
Kilometr dalej nie ma mowy o problemie
N.O.C. różne okazje stwarza
Writerom na akcje, dilerom by hajs pomnażać
Jest wiele miejsc w których nie chcesz być sam w nocy
Każde miasto ma swą część gdzie łatwo o kłopoty
Kiedy słońce znika za horyzontem
Zaciera się granica między złem, a dobrem
Nocą ulica przedstawia swe oblicza
Słychać diabła śmiech, on nigdy nie zasypia
Gdy noc się zaczyna i gasną światła w oknach
Na ulicy drapieżniki i zwierzyna łowna
Spoglądam na ten obraz, widzę swoisty klimat
Gdy jeden chce zarobić, drugi brzytwy się trzyma
Na niebie duży wóz, mały wóz, a na ziemi
Znowu radiowóz, to się nie zmieni mają powód znów
W kieszeni pozbyć się dowodów, szybki trucht
Uliczny trening i do przodu byle dalej od psów
Widziałem lepsze wstrzyki niż w filmach z Ameryk
Obławy, awantury, Bez Cenzury z Warszawy ulic
Dla głupiej sprawy freaki i koty robią głupoty
Więc radzę obcym uważać po północy
Hardkoru pierwszy smak, strach, bach! bach!
Rozpierdala jak trotyl, tak jest u nas w nocy
Jak to skumasz i z drogi swej nie zboczysz
Bez kitu może przetrwasz do świtu, szeroko oczy
Kiedy słońce znika za horyzontem
Zaciera się granica między złem, a dobrem
Nocą ulica przedstawia swe oblicza
Słychać diabła śmiech, on nigdy nie zasypia
Opis Ulica nocą
Utwór Ulica nocą, na którym wokalnie udziela się EroŁysolSiwers, został wydany na 1 albumie: "Klasyk". Muzykę do tego numeru zrobił Siwers. Utwór Ulica nocą trwa 03:21.
Google Ads
Utwory z albumu "Klasyk"
- Intro (00:59)
- Bez Cenzury (03:59)
- Cokolwiek by nie mówili (04:07)
- Nie wiem jak to jest (04:08)
- Pozdrowienia 1 (00:39)
- Przesiąknięci dźwiękiem (04:53)
- Gdybym mógł cofnąć czas (03:41)
- Osiedlowa saga (03:57)
- Ulica nocą (03:21)
- Pozdrowienia 2 (00:53)
- My lubimy sie najebać (03:29)
- Rusz tyłkiem (03:44)
- Po męczącym dniu (03:37)
- Mój styl (03:15)
- Pozdrowienia 3 (00:46)
- Do Dupy (04:00)
- Nie idę sam (03:37)
- Zagrożenie (03:20)
- Pozdrowienia 4 (00:40)
- Do czego dążę (03:58)
- Reprezentuję Siebie (11:08)
- Outro (00:59)